UWAGA! Egzaminy wstępne do STiJO odbędą się 23.09.2017 r.! Więcej informacji w zakładce Rekrutacja 2017/2018

Absolwenci o Szkole

Absolwenci o Szkole Tłumaczy


ANDRZEJ MATRAS (Śrem)
tłumacz przysięgły języka niemieckiego i angielskiego

Jestem absolwentem filologii germańskiej Uniwersytetu Warszawskiego oraz filologii angielskiej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 1994 r. pracuję wyłącznie na własny rachunek w moim rodzinnym mieście. Początkowo tłumaczyłem z języka niemieckiego, teraz tłumaczę również z angielskiego.
Głównym powodem podjęcia przeze mnie studiów w STiJO był zamiar uzyskania uprawnień tłumacza przysięgłego języka angielskiego (byłem już wtedy tłumaczem przysięgłym języka niemieckiego). Egzaminy są bardzo trudne, zdają jedynie nieliczni, wiedziałem zatem, że sam nie będę w stanie się do nich przygotować.
W STiJO szczególnie cenne były dla mnie zajęcia z języka prawniczego, na których mogłem się między innymi dowiedzieć, jak tłumaczyć pisma sądowe, oraz zajęcia z Business English.
Po ukończeniu Szkoły Tłumaczy przystąpiłem do egzaminu na tłumacza przysięgłego. Spośród 15 kandydatów zdało 5 osób - w tym ja. O poziomie Szkoły świadczy fakt, że z tych pięciu osób trzy były jej absolwentami.
Od wejścia Polski do Unii Europejskiej liczba wykonywanych przeze mnie tłumaczeń znacznie wzrosła. Wiedza zdobyta w STiJO wciąż mi się przydaje, chociaż zdaję sobie też sprawę z potrzeby ciągłego doskonalenia swoich umiejętności.

ANNA KIJAK (Dzierżoniów / Wrocław)

W STiJO nauczyłam się kilku rzeczy, które kiedyś wydawały mi się niewykonalne, na przykład tłumaczenia ustnego w kabinie czy tłumaczenia pisemnego tekstów prawniczych (wcześniej były one dla mnie kompletnie niezrozumiałe nawet w języku ojczystym).
Zarabiam obecnie na życie jako tłumacz konferencyjny i pisemny języka angielskiego i coraz bardziej doceniam umiejętności zdobyte w Szkole. Przyznaję, że tamtejsi nauczyciele mieli rację, tak wielką wagę przywiązując do rozmaitych szczegółów czy też poświęcając tyle czasu na zajęcia z występowania publicznego oraz retoryki i stylistyki. Nawet nie przypuszczałam, jak bardzo takie ćwiczenia przydadzą mi się w tłumaczeniach i sytuacjach zupełnie z tłumaczeniami niezwiązanych.

BARTOSZ HNATYSZYN (Kędzierzyn-Koźle / Poznań)

Dwa lata wytężonej pracy nad doskonaleniem warsztatu tłumacza, począwszy do technik zarządzania stresem, poprzez występowanie publiczne, tworzenie notatek w tłumaczeniu konsekutywnym, aż do tłumaczenia symultanicznego - to czas, który z pewnością warto było poświęcić. Dzięki temu absolwenci STiJO mają możliwość pracy nie tylko na konferencjach czy też kongresach w kraju, ale także na spotkaniach eurodeputowanych w Strasburgu lub podczas obrad Rady Unii Europejskiej w Brukseli.
Nauczający w szkole, czynni zawodowo tłumacze zarówno pisemni, jak i konferencyjni, stawiają poprzeczkę bardzo wysoko, co sprawia jednak, że egzaminy akredytacyjne na tłumacza w Unii Europejskiej nie stanowią większego problemu.
Ja obecnie pracuję jako freelancer w instytucjach unijnych i wielką satysfakcję sprawia mi fakt, że zasiadam w jednej kabinie z moimi byłymi nauczycielami tłumaczenia symultanicznego. Jestem jednym z wielu absolwentów STiJO, którym się udało - dlaczego nie miałoby udać się Wam?

KATARZYNA GRABOWSKA (Werona)

absolwentka Scuola Superiore di Lingue Moderne per Interpreti e Traduttori w Trieście

"Panie dyrektorze, to jest ciężka robota. Przez osiem godzin dziennie nasz mózg wiruje jak mikser. Mielimy słowa jednego języka na drobno i modelujemy je w innym. (...) Wieczorem, kiedy wychodzimy z naszych kabin, potrzebujemy chwili czasu, by mózg przestawił się na normalne obroty". Tę nieco mechaniczną wizję pracy tłumacza konferencyjnego przedstawia jeden z bohaterów książki Diego Maraniego pt. "L'Interprete" (Tłumacz konferencyjny). Można też powiedzieć, że tłumaczenie symultaniczne przypomina przelewanie płynu z jednego kubka do drugiego, sens płynie od mówcy przez przewody i słuchawki do słuchaczy i to tłumacz cały czas musi uważać, aby nie uronić ani kropelki sensu i aby emocje wyrażone po jednej stronie bez uszczerbku dotarły na drugi brzeg.
Tego właśnie można nauczyć się w poznańskiej Szkole Tłumaczy. Wykładowcami są osoby, które same pracują w tym zawodzie. I to jest ważne, bo komuś, kto nawet posiada ogrom wiedzy teoretycznej, ale nie ma doświadczenia "na placu boju", trudno jest być dobrym nauczycielem. Kolejnym atutem szkoły jest profesjonalny sprzęt. Sala do nauki tłumaczenia symultanicznego wyposażona jest w nowoczesne kabiny, których ilość pozwala całej grupie ćwiczyć jednocześnie.
Zawód tłumacza konferencyjnego zaliczany jest do najbardziej stresujących. W jakimś rankingu wyczytałam, że - uwzględniając właśnie czynnik stresu - niedaleko nam do kosmonautów. To chyba przesada, ale wyobrażam sobie, że są w życiu kosmonauty, podobnie jak w życiu tłumacza, magiczne chwile. Taką magiczną chwilą było dla mnie pierwsze tłumaczenie na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu. W sali obrad, której oświetlenie i kształt skądinąd przypominają statek kosmiczny, zasiada 732 posłów mówiących dwudziestoma językami. Osoby te wypowiadają się we własnych językach i rozumieją się wzajemnie - dzięki nam, tłumaczom.

MAGDALENA WŁODYKA (Borówiec)

Jestem absolwentką Szkoły Tłumaczy i Języków Obcych (1999 r.) oraz europeistyki na Wydziale Prawa i Administracji UAM w Poznaniu (2000 r.), ukończyłam również studia podyplomowe w Wiedniu (Master in International Relations, 2001 r.).
Szkoła dała mi nieocenioną możliwość czerpania z doświadczenia wykładowców - wybitnych profesjonalistów. Dzięki STiJO brałam udział w szkoleniach organizowanych dla tłumaczy wspólnie z Parlamentem Europejskim (2003 r.) i nawiązałam kontakt z osobami na stałe zatrudnionymi w instytucjach unijnych. Po ukończeniu studiów pracowałam przez dwa lata jako asystentka w dziale administracyjno-finansowym dwóch niemieckich koncernów, najpierw w Poznaniu, następnie w Krakowie. Natomiast od momentu, gdy biuro tłumaczy, z którym od 1999 roku współpracuję jako freelancer, wygrało przetarg na tłumaczenia dla instytucji europejskich, zajmuję się wyłącznie tłumaczeniami i korektą tłumaczeń aktów prawnych dla Komisji Europejskiej.
Wszystkim osobom, które zdecydowały się na studia w STiJO, podszepnę... "dobrze trafiliście!".
Pozdrawiam i życzę szczęścia na egzaminach. Wiem, że nie jest łatwo, ale warto!

MONIKA JASIŃSKA (Poznań)

Departament Tłumaczeń Pisemnych Komisji Europejskiej, Luksemburg

Dzięki STiJO otworzyły się przede mną wspaniałe perspektywy rozwoju zawodowego. Zajęcia w Szkole prowadzone są w sposób niezwykle interesujący i praktyczny, co pozwala na ciągły rozwój sprawności tłumaczeniowych. Praca polega na analizie i tłumaczeniu tekstów i wypowiedzi, z jakimi tłumacz styka się na co dzień. Prowadzący to doskonale przygotowani merytoryczne i pedagogiczne praktycy sztuki przekładu, którzy oprócz przekazywania wiedzy wpajają słuchaczom zasady etyki zawodowej. Studenci mogą liczyć na ich pomoc również po ukończeniu Szkoły. Wykładowcy niejednokrotnie polecają słuchaczy i absolwentów klientom. Dzięki kontaktom Szkoły z instytucjami UE otrzymałam stypendia pozwalające na dalszy rozwój umiejętności tłumaczeniowych: stypendium SCIC (Wspólnej Służby Tłumaczeń Ustnych i Konferencji Komisji Europejskiej) i stypendium Parlamentu Europejskiego na szkolenie dla tłumaczy organizowane przez University of Bradford. Dyplom STiJO jest jak klucz do wielu drzwi - jego posiadacz jest chętnie przyjmowany do stowarzyszeń zrzeszających tłumaczy i jest cenionym specjalistą na rynku polskim i europejskim.

NATALIA KAŁUŻA (Szczecin)

Studia w STiJO rozpoczęłam jako świeżo upieczona absolwentka Instytutu Filologii Angielskiej UAM. Jednym z pierwszych wyzwań był dla mnie język polski, którego w ciągu pięciu lat studiów praktycznie nie używałam w sytuacjach formalnych. Kolejnym wyzwaniem było występowanie publiczne. Jeśli chodzi o tłumaczenia pisemne, program realizowany przez Szkołę gwarantuje solidne podstawy w zakresie najczęściej wykonywanych przekładów specjalistycznych - technicznych, ekonomicznych, prawniczych - ale też tekstów lekkich, łatwych i przyjemnych, które jednak mogą być nie lada wyzwaniem językowym. Zajęcia z tłumaczeń ustnych na drugim roku to już prawdziwa "jazda bez trzymanki". To ciężka praca, ale też ogromna satysfakcja. Jednak najważniejsze jest to, że nauka w Szkole w 99,9% oparta jest na praktyce. To dwuletnie warsztaty prowadzone przez świetnych specjalistów i pasjonatów zawodu, którzy chętnie dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem. Dzięki nim kończąc Szkołę, miałam narzędzia niezbędne do wykonywania zawodu tłumacza i poczucie własnej wartości. Jako absolwentka nadal mogę liczyć na ich wsparcie. Pierwsze prawdziwe doświadczenia w tłumaczeniu symultanicznym i konferencyjnym zawdzięczam właśnie moim nauczycielom ze STiJO - a bez pomocy doświadczonych tłumaczy bardzo trudno jest zdobyć zaufanie pracodawców.

PAULINA PIETRAS (Poznań)

tłumacz pisemny w Parlamencie Europejskim w Luksemburgu

Ukończyłam filologię germańską na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Po uzyskaniu dyplomu kontynuowałam studia w Szkole Tłumaczy i Języków Obcych w Poznaniu (program polsko-niemiecki). W STiJO zdobyłam wiedzę z zakresu technik tłumaczeniowych, prawa i ekonomii; umiejętności doskonaliłam w trakcie zajęć praktycznych z tłumaczenia pisemnego, konsekutywnego i symultanicznego. Dzięki kontaktom, które Szkoła nawiązała z instytucjami Unii Europejskiej, mogłam skorzystać z oferowanych przez nie stypendiów. STiJO zapewniła mi doskonałe przygotowanie do zawodu tłumacza (najpierw pracowałam w kancelarii prawnej w Poznaniu, obecnie jestem zatrudniona w Parlamencie Europejskim w Luksemburgu).

RADOSŁAW KRYNICKI (Szczecin / Poznań)

Zanim zdałem na studia w STiJO w roku 2002 (program polsko-niemiecki), ukończyłem filologię angielską na UAM. Zgodnie z dyplomem STIJO, który otrzymałem w 2004 r., język niemiecki to mój język pasywny (tzn. tłumaczę tylko z niemieckiego na polski). Jednocześnie zdobyłem akredytację Komisji Europejskiej jako polsko-angielski tłumacz ustny, planuję też rozszerzenie akredytacji na język niemiecki.
Będąc absolwentem STiJO, mogę polecić tę szkołę jako miejsce, które gwarantuje z jednej strony wszelkie potrzebne kwalifikacje do sprawnego wykonywania zawodu, z drugiej zaś zapewnia dokument wymagany przez służby rekrutacyjne UE (jednym z kryteriów konkursowych zamieszczonych na europa.eu.int/epso jest ukończenie szkoły tłumaczy). Egzaminatorzy Komisji Europejskiej przyznający akredytację są bardzo przychylni dla młodych obiecujących kandydatów, a tłumacze władający językiem polskim jeszcze długo będą poszukiwani w instytucjach UE, ponieważ język polski należy do "największych" unijnych języków. Same zaś warunki pracy w Brukseli są po prostu świetne.

ANNA PIECHOWSKA (Łódź)

Szkoła Tłumaczy i Języków Obcych była najważniejszym etapem na mojej drodze stawania się tłumaczem. Nauka występowania publicznego, retoryki, zajęcia z tłumaczenia konsekutywnego i symultanicznego prowadzone przez profesjonalistów, których nazwiska są cenione nie tylko w kraju, ale i za granicą, dają narzędzia pozwalające budować swoja karierę zawodową. Ale szkoła prowadzona przez praktyków ma jeszcze inne zalety. Uwagi przekazywane na ćwiczeniach i w przerwach dotyczące rynku tłumaczeń, sytuacji, w których może znaleźć się tłumacz, zachowań klientów zapadają w pamięć i przychodzą do głowy właśnie wtedy, kiedy ich potrzebujemy w konkretnej życiowej sytuacji. Ciężka praca, jakiej oczekują mistrzowie, nauczy Państwa pokory, a zadania wymagające współpracy z innymi studentami pozwolą uniknąć pułapki, w którą popada wielu młodych tłumaczy, mianowicie grzechu samozadowolenia. Jeśli marzą Państwo o zawodzie tłumacza i są Państwo gotowi podjąć wysiłek kształtowania samych siebie, gorąco polecam Szkołę Tłumaczy w Poznaniu.

JOANNA MAREK (POZNAŃ)

Jestem absolwentką Szkoły Tłumaczy i Języków Obcych UAM w programie tłumaczenia konferencyjnego w roku 2005. Dwa lata studiów podyplomowych oceniam jako okres niezwykle wytężonej pracy, która teraz procentuje w wykonywanym przeze mnie zawodzie tłumacza konferencyjnego. Szkoła znakomicie przygotowuje do swojego zadania, oferując wszechstronne zajęcia, ukierunkowane przede wszystkim na praktyczne doskonalenie umiejętności tłumaczenia. Słuchacze STiJO UAM gruntownie poznają tłumaczenie pisemne tekstów specjalistycznych z dziedziny prawa i ekonomii, dzięki czemu wielu moich kolegów absolwentów bez problemów zdało egzaminy na tłumacza przysięgłego a także egzaminy akredytacyjne do instytucji unijnych. Szkoła prowadzi również szereg zajęć z tłumaczenia konferencyjnego oraz zajęcia przygotowujące do tego typu tłumaczeń, np. z wystąpień publicznych. Zajęcia te były dla mnie osobiście bardzo cenne, gdyż nauczyły mnie trudnej sztuki przemawiania do szerokiego grona słuchaczy, prawidłowej emisji głosu oraz panowania nad stresem, słowem sprawności absolutnie niezbędnych w zawodzie tłumacza. Wiedza i umiejętności zdobyte w szkole, przekazane przez najlepszych tłumaczy aktywnych na rynku polskim i unijnym, umożliwiły mi szybki start w zawodzie tłumacza konferencyjnego. Obecnie wykonuję tłumaczenia między innymi dla Urzędu Miasta Poznania. Jestem przekonana, iż moja inwestycja edukacyjna się opłaciła, dlatego z całego serca polecam studia podyplomowe w Szkole Tłumaczy i Języków Obcych UAM.

MARTA BOROWCZYK (Poznań / Essen)

tłumacz przysięgły języka niemieckiego

Studia w programie polsko-niemieckim w STiJO UAM rozpoczęłam jako studentka piątego roku filologii germańskiej UAM. Na drugim roku kontynuowałam naukę w grupie pisemnej i jednocześnie znalazłam zatrudnienie na stanowisku tłumacza i leksykografa w firmie opracowującej słownik polsko-niemiecki. Wiedza i praktyczne umiejętności zdobywane w Szkole przydawały mi się na co dzień w pracy zawodowej, i tak jest do dziś. Różnorodność oferowanych zajęć pozwoliła mi zapoznać się nie tylko z technikami tłumaczenia, ale także z rozmaitymi aspektami pracy tłumacza - jak np. radzenie sobie ze stresem, techniki notowania czy występowanie publiczne. Szczególnie wartościowe okazały się dla mnie przede wszystkim zajęcia z tłumaczenia pisemnego specjalistycznego, jak również z tłumaczenia liaison, dzięki którym miałam możność zapoznać się z fachowym słownictwem i zdobyć stosowną wiedzę - zwłaszcza z zakresu prawa i ekonomii. Dzięki temu o wiele łatwiej było mi przygotować się do egzaminu na tłumacza przysięgłego w Ministerstwie Sprawiedliwości, do którego przystąpiłam krótko po egzaminach końcowych w STiJO UAM w czerwcu 2006 roku. Udało się i jestem przekonana, że minione dwa lata wytężonej pracy miały decydujący wpływ na wynik tego egzaminu. Obecnie mieszkam w Essen-Borbeck. Pracuję jako tłumacz przysięgły języka niemieckiego, współpracuję również z kilkoma biurami tłumaczeń i z poznańskim wydawnictwem, dla którego przekładam książki. Przygoda ze Szkołą Tłumaczy i Języków Obcych UAM kosztowała wprawdzie sporo wysiłku, jednakże bez niej trudno byłoby mi udoskonalić swój warsztat i osiągnąć zamierzone cele.

BOŻENA JÓŹWIAK (Poznań)

Naukę w STiJO rozpoczynałam w roku powstania Szkoły, a przy tym dość nietypowo, będąc magistrem inżynierem chemii i matką trójki małych dzieci. Okazało się jednak, że wykształcenie ścisłe i wynikająca z niego umiejętność logicznego myślenia są bardzo przydatne w zawodzie tłumacza, zarówno wówczas, gdy staramy się zrozumieć, "co autor chciał powiedzieć", jak i przy tłumaczeniach technicznych. Studia wymagały intensywnej pracy, do której umiejętnie mobilizowali nas wspaniali nauczyciele - doskonali, czynni zawodowo tłumacze. Niezwykle miło wspominam atmosferę panującą w Szkole, atmosferę życzliwości i troski o to, żeby naprawdę nauczyć nas umiejętności potrzebnych w zawodzie tłumacza, i to nie tylko języka i samego tłumaczenia, ale również odpowiedniego zachowania, opanowywania stresu czy praktycznej strony wystąpień publicznych. Wykładowcy z wielką cierpliwością korygowali nasze przekłady, które początkującym tłumaczom często wydawały się doskonałe. Uczyli, jak prawidłowo pisać - po angielsku i po polsku (!) oraz zaznajamiali nas z fachowym językiem z wielu dziedzin. Wiedza nabyta w Szkole przydaje mi się nie tylko w tłumaczeniach. Na przykład dzięki zajęciom z przekładów prawniczych nie mam problemu ze zrozumieniem nawet najbardziej skomplikowanych umów i dostrzeżeniem w nich ewentualnych kruczków. Nasi Nauczyciele przygotowali mnie do zawodu w takim stopniu, że od chwili podjęcia się pierwszych przekładów, co miało miejsce jeszcze w trakcie nauki w Szkole, tłumaczę nieprzerwanie do dziś. Współpracuję na stałe z Domem Wydawniczym "Rebis", a czasem tłumaczę książki również dla innych wydawnictw. W sumie mam na swym koncie już blisko czterdzieści przekładów. Równolegle od wielu lat wykonuję tłumaczenia dla angielskiego biura tłumaczeń, z którym kontakt nawiązałam dzięki jednemu z nauczycieli. Dorywczo współpracowałam również z kilkoma polskimi biurami tłumaczeń. Szczerze zachęcam każdego, kto chciałby być tłumaczem, do studiów w STiJO UAM, gdyż uzyskane tu profesjonalne przygotowanie pomaga bez trudu znaleźć pracę i to pracę urozmaiconą, dającą dużą niezależność, a jednocześnie, jak pokazuje mój przykład, umożliwiającą pogodzenie obowiązków domowych z własnym rozwojem.